Półmaraton w Wieliczce

Niedziela 25.09.2016. Dzień półmaratonu w Wieliczce koło Krakowa.


Wstałem o 7.00, bo i tak już nie mogłem spać 🙂  Rzut okiem przez okno i co widzę  – mgła. Na śniadanie moim zwyczajem zjadłem owsianeczkę z żurawiną w wersji mocno orzechowej, ponieważ potrzebny mi był spory zapas kaloryczny. W drodze do Wieliczki słońce już na dobre wyszło zza chmur i zapowiadał się piękny słoneczny dzień.

W tym roku w półmaratonie w Wieliczce z naszej rodziny rozbieganych biegłem ja i Fabian. Przed startem była rozgrzewka na placu „Miasta Solnego”. Fontanny pluskały, a ja miałem już lekkiego stresa. Założyłem sobie, że te dwie magiczne godziny zostaną przeze mnie złamane .Czy się uda ?? To mój drugi w życiu półmaraton (pierwszy był Lisiecki). Na starcie zobaczyłem sporą grupę kibicujących ROZBIEGANYCH – jak to człowieka motywuje. Trasa tego półmaratonu nie jest łatwa. Podbiegów jest kilka ale naprawdę dość wymagających. W czasie biegu słoneczko mocno dawało o sobie znać, a na trasie było niewiele zacienionych miejsc, więc ratowała tylko woda w punktach nawodnienia do schłodzenia się. Pierwsze 11 kilometrów biegło mi się super i nawet czas miałem lepszy niż zakładałem, ale niestety po 12 kilometrze zaczął nasilać się coraz bardziej ból łydki i od tego momentu była to już walka z samym sobą. Głowa chciała, ale nogi na to nie pozwalały. Gdy ja jeszcze walczyłem na trasie Fabian wbiegł na metę ze świetnym czasem 1:47:20. Na mnie niestety jeszcze długo trzeba było poczekać.

Na metę doczłapałem z czasem 2:14:37. Za metą padłem na trawę i nikt długo nie był wstanie mnie podnieść. Trochę żal, że nie udało się zrealizować założeń czasowych ale co się odwlecze to nie uciecze. Jak to powiedział mi Tomek na pocieszenie: „złamałeś 2:15 i wynik poprawiony o 7 minut„. No cóż, to tylko mobilizuje do bardziej systematycznych treningów ….. Po drodze do domu pomimo dużego zmęczenia zaczęły dawać o sobie znać endorfinki, humor coraz bardziej mi się poprawiał. Teraz ostrzę sobie zęby na Półmaraton Królewski, który będzie w połowie października w Krakowie, bo dalej mam smaka na złamanie tych magicznych 2 godzin.


Mateusz Tracz

Aktualności

Zobacz więcej

167 uczestników pobiegło po czyste powietrze

08.07.2018

Biegiem po czyste powietrze

28.06.2018

Blog

Zobacz więcej

Wicemistrz w skarpetkach i puchar w przedszkolu

08.10.2018

6 października w bliskiej nam Wieliczce na Małopolskiej Arenie Lekkoatletycznej odbyły po raz pierwszy zawody pn. Run Salt Cup w ramach których przeprowadzono Puchar Polski Dzieci w biegach na dystansach od 60 m do 1 km oraz I Amatorskie Mistrzostwa Polski w biegu na 100 metrów. Nie mogło zabraknąć rodziny Rozbieganych i to w dosłownym znaczeniu!

Czytaj dalej

Berlińskie trzy marzenia

23.09.2018

Jedno marzenie spełnione. Start w jednym z sześciu najważniejszych, największych maratonów świata. Cudowne przeżycie, które pozostanie we mnie na zawsze. 44 tysiące biegaczy z całego świata, większość z nich to szczęśliwie wylosowani. I ja wśród nich. Drugie marzenie musi poczekać, mimo ogromnej pracy jaką włożyłem w przygotowanie. A trzecie marzenie się pojawiło. Wierzę, że wszystko dzieje się nie bez przyczyny. To mój wpis nie tylko o bieganiu…

Czytaj dalej

50

osób w RD

Czwartek

dniem wspólnych biegów

5 Koron

maratonów

4

zorganizowane wydarzenia