Rozbiegamy tę jesień!

Wraz z początkiem września rozpoczynamy sezon na starty w zawodach sprawdzające naszą formę po letnich treningach. W czasie ostatniej niedzieli ( 3 września) nasza grupa rozbiegała się po Tychach, gdzie część z nas zmierzyła się z dystansem półmaratońskim (21 km), część z popularną ,,dyszką”, a część kibicowała i zagrzewała do walki naszych zawodników.

Zobaczcie sami, co o swoich startach mówią nasze słoneczka i jakie wrażenia towarzyszą reprezentantom obu dystansów!

Ledwo dycha, czy nie dycha?- Sławek na trasie 10 km

Cześć to ja Sławomir!

W drodze powrotnej z naszej biegowej niedzieli w Tychach dowiedziałem się, że jako jeden z nowych członków ROZBIEGANYCH powinienem przygotować relacje z mojego biegu -10 km. Opierałem się przez chwilę (jakieś 2 minuty), ale pod naporem argumentów uległem.

Zacznijmy od początku:

Niedziela, 8 rano, szybki załadunek do busa i w drogę. Trasa przeleciała bardzo szybko, bez żadnych komplikacji, w radosnej atmosferze RD i przyjaciół z Gdowa i Myślenic .

Na miejscu w spokoju odebraliśmy pakiety startowe i oczekiwaliśmy na start. Tuż przed ustalonym czasem startu wyszliśmy na krótką, ale intensywną rozgrzewkę. Gdy wybiła godzina 12.30 wszyscy ustawieni byli już na starcie. Jeszcze tylko odliczanie- 3, 2, 1 i ruszyliśmy. Właściwie pierwsze metry to był powolny trucht spowodowany bardzo dużą ilością zawodników. Od startu ruszyłem wolno- wraz ze mną biegała Magda- i tak było kilkaset metrów. Niestety z wielką przykrością musiałem ją zostawić i przyspieszyłem dosyć ostro. Jednak przez jakieś 3 km od startu było bardzo ciasno i czasem musiałem się przeciskać między zawodnikami. Z każdym kolejnym kilometrem robiło się trochę luźniej, więc mogłem jeszcze bardziej przyspieszyć . Po drodze miałem kolejnych zawodników z RD, ale nie dlatego, że jestem taki szybki tylko dlatego,  że oni mieli do przebiegnięcia półmaraton.

Pierwsze oznaki zmęczenia zacząłem czuć po 5 może 6 km, ale z pomocą przyszedł mi lekki spadek terenu, a po jakimś czasie na trasie czekali nasi WSPANIALI ROZBIEGANI KIBICE i to dało mi drugi oddech. Czułem, że znów mogę biec szybciej. Starając się nie myśleć o zmęczeniu mijałem kolejnych zawodników. Następny wielki kryzys dopadł mnie w granicach ok.9 km, od którego to zaczynał się ostatni podbieg przed metą. Po pokonaniu wzniesienia byłem tak zmęczony, że marzyłem tylko o zakończeniu biegu. Ostatnie metry to była walka z samym sobą i z jakimś przyzwoitym wynikiem . Po przebiegnięciu mety czułem wielką radość z dobrego wyniku i z tego, że w końcu ten bieg się skończył. Po otrzymaniu pamiątkowego medalu wróciłem do naszej ROZBIEGANEJ ekipy i czekaliśmy na resztę naszych zawodników. Po zakończeniu wszystkich biegów udaliśmy się na dekoracje zwycięzców, a następnie w wesołą drogę powrotną do domu.

                                                                                    Sławomir Bryl 

Powitanie biegowej jesieni – Półmaraton Tyski

3 września 2017 zawitaliśmy do Tychów. Rywalizacja przebiegała na dwóch dystansach: w biegu głównym półmaratonie oraz w biegu na 10 km. Każdy z nas znalazł coś dla siebie 😉 Większa część wybrała półmaraton.

Na Śląsk wybraliśmy się dużą grupą i jak to każdy z Rozbieganych ma w zwyczaju obraliśmy duże cele. Pogoda od rana nie była dobra. Niesprzyjająca aura nie mobilizowała. Pomimo tego nikt nie miał zamiaru odpuszczać. Wspólne rozmowy w trakcie podróży pozwalały na odpowiednie dobranie taktyki do panujących warunków i przygotowanie przedstartowe. Na miejscu byliśmy dużo wcześniej. Tuż przed rozpoczęciem zmagań deszcz ustąpił. Całą grupą udaliśmy się na rozgrzewkę. Ostatnie poprawki, wskazówki od kolegów i start.

Początkowo trasa półmaratonu prowadziła ulicami miasta. Po pokonaniu 12 km wbiegliśmy w 5-6 km teren (ubite trakty leśne) wokół jeziora Paprocańskiego. Następnie powrót na asfalt i tak do końca,  do mety. Doping kibiców dodawał sił w utrzymywaniu założonego tempa oraz wiary w końcowy sukces. Najtrudniejszym momentem zmagań okazał się końcowy odcinek. Około 2 km podbieg z jednym stromym 400-500 m fragmentem był bardzo wymagający. Po pokonaniu tej przeszkody nawet eRDuś w strefie kibica (bezpośrednio przed metą) stał się mniej widoczny 😉

Najlepszy wynik spośród Rozbieganych uzyskał Irek (1:24:10). 3 miejsce w kategorii wiekowej i pobicie rekordu naszej grupy w „połówce” to super wynik. Wyróżnić należy też Pawła. Jego czas 1:25:59  robi wrażenie. Wśród kobiet trzeba wspomnieć o Ani, która wspaniale się zaprezentowała i pobiła rekord życiowy – 1:34:57 (2 miejsce w kat. wiekowej). Podziękowania należą się też Tomkowi za wsparcie Ani i mocne tempo.

Pozostałe wyniki:

Kamil 1:28:30

Łukasz 1:35:23

Paweł II 1:44:36

Kamil Sajak

Podsumowując: rozpoczęliśmy tą jesień z wielką pompą i wcale nie mamy zamiaru odpuszczać!

Mamy Wam jeszcze do pokazania sporo naszych możliwości…

 

Aktualności

Zobacz więcej

167 uczestników pobiegło po czyste powietrze

08.07.2018

Biegiem po czyste powietrze

28.06.2018

Blog

Zobacz więcej

Wicemistrz w skarpetkach i puchar w przedszkolu

08.10.2018

6 października w bliskiej nam Wieliczce na Małopolskiej Arenie Lekkoatletycznej odbyły po raz pierwszy zawody pn. Run Salt Cup w ramach których przeprowadzono Puchar Polski Dzieci w biegach na dystansach od 60 m do 1 km oraz I Amatorskie Mistrzostwa Polski w biegu na 100 metrów. Nie mogło zabraknąć rodziny Rozbieganych i to w dosłownym znaczeniu!

Czytaj dalej

Berlińskie trzy marzenia

23.09.2018

Jedno marzenie spełnione. Start w jednym z sześciu najważniejszych, największych maratonów świata. Cudowne przeżycie, które pozostanie we mnie na zawsze. 44 tysiące biegaczy z całego świata, większość z nich to szczęśliwie wylosowani. I ja wśród nich. Drugie marzenie musi poczekać, mimo ogromnej pracy jaką włożyłem w przygotowanie. A trzecie marzenie się pojawiło. Wierzę, że wszystko dzieje się nie bez przyczyny. To mój wpis nie tylko o bieganiu…

Czytaj dalej

50

osób w RD

Czwartek

dniem wspólnych biegów

5 Koron

maratonów

4

zorganizowane wydarzenia